Agnieszka Herman

Bio

Zawodowo zajmuje się projektowaniem okładek książek (Wydawnictwo Zysk i S-ka, Wydawnictwo Literackie, W Drodze, Dreammee Little City).

Opublikowała pięć tomików wierszy: „Wybuchło słońce” (WKMS, 1990), „Zapisane światłem” (Wydawnictwo Magazynu Literackiego, 1995), „Jesienią najtrudniej iść środkiem dnia” (Nowy Świat, 2015), „Punkt przecięcia” wiersze zebrane przełożone na język bułgarski przez Łyczezara Seliaszkę (NigtinGel, 2018), „Tło” (Issa Books, 2019) – tutaj do kupienia.

Jej wiersze znalazły się również w licznych antologiach polskich i zagranicznych (bułgarskich, amerykańskich, indyjskich – talugu), m.in.: „Ławka rezerwowych” (WKMS, 1999), „Snuć miłość. Polska poezja miłosna XV-XX w.” (Antologia pod redakcją Włodzimierza Boleckiego, Wydawnictwo Bertelsmann, 2000) „A jeśli miłość – co to jest takiego” (antologia poezji miłosnej, Książnica, 1999), „Contemporary Writers of Poland 2000 – 2014” (Dreammee Little City, 2014).

Od 2016 r. bierze udział w zajęciach Szkoły Klasycznego Haiku prof. Agnieszki Umedy-Żuławskiej. Haiku drukowała w „Przekroju” i japońskim „Kuzu”.

WYBRANE RECENZJE:

Bardzo interesująca poetycka osobowość. Wydaje się, że mamy do czynienia z poetyką tradycyjną, uporządkowaną, umieszczoną w jakimś historycznym – i estetycznym – kontekście, ale wkrótce okazuje się, że co jakiś czas wyłaniają się tu rzeczy nieobliczalne, jakby autorka chciała zaskoczyć samą siebie w podróży ku Słowu.

Krzysztof Karasek

Jak ona to robi? Najprościej, z tła bierze detal i go powiększa. Jednym ruchem pióra. Akt wyboru jest zawsze aktem twórczym – zmienia się skala, powstaje napięcie. Nieraz do bólu. Jak w haiku, minimum słów daje pełny wgląd w istotę rzeczy. Aż trudno uwierzyć, że dramat życia, dramat śmierci mieszczą się całe w tych niezwykle delikatnych i oszczędnych utworach.
Jednak ona to potrafi – Agnieszka Herman napisała cykl minimalistycznych wierszy, które rozrastają się w każdej kolejnej lekturze. Czy nie o to właśnie chodzi w prawdziwej poezji?

Anna Janko

„Tło” to jedna z najlepszych książek poetyckich tego roku. Świetnie złożona, z ciekawym pomysłem i konsekwentną realizacją. Niezwykle poruszające są też fotografie przedstawiające drobiazgi, jak przedmioty codziennego użytku czy fragmenty dobrze nam znanych scenerii. Wspaniale obraz współgra tu ze słowem, podkreślając wyjątkowa atmosferę tych lirycznych opowieści.

„Przeczytane. Napisane”

Koncepcyjny, niezwykle spójny i konsekwentny tomik (…) Ludzki wzrok rejestruje w tle, w cieniu, we mgle obrazy rozmyte, im dalej od obiektu, tym gorzej je widzimy. Agnieszka Herman jak gdyby szła ze swoim obiektywem nie od tego tła, lecz w jego kierunku. I wydobywa dziwności, które w tle ukryć się chciały.

„Magazyn Literacki KSIĄŻKI”

Wiersze Agnieszki Herman urzekają nastrojem, po kobiecemu uwodzą i odurzają, zapraszają czytelnika w podróż. Zresztą czytelnik czuje się wciągnięty w ten nadrealny świat schyłku jesieni.
W długą, niełatwą podróż do źródeł samotności. Jednak jest to piękna wędrówka, przez malarskie pejzaże, jesienne melancholie, fascynacje mistyką i pięknem, czyli w krainę poezji.

Zdzisław Antolski

Czytam tomik Agnieszki Herman pod tytułem „Zapisane światłem” i sycę się nim. (…) Ogromnie mi przypadła do gustu druga część tomiku Agnieszki Herman – piosenki. Dawno nie czytałam piosenek i z radością widzę, że są zgrabne i ogromnie osobiste, i może często mądrzejsze niż te galaktyki.

Agnieszka Osiecka, EXLIBRIS

Redaktor Piotr Adamczewski opieprzył mnie niedawno, że uprawiam w moich felietonach kryptoreklamę, co się nie godzi i miejsca mieć nie powinno. Otóż Piotr Adamczewski jest w błędzie – nie zajmuję się żadną kryptoreklamą. Jest dużo gorzej. Reklamuję w sposób najbardziej bezpośredni i wyuzdany: Basię, białe wino, przyjaciół i niektórych nieprzyjaciół (kto by jeszcze w Polsce pamiętał o Zbigniewie Brzezińskim, gdyby nie moje o nim wzmianki), poezję Agnieszek Herman i Osieckiej, piosenki Andrzeja Rosiewicza, Kuby Sienkiewicza, Ani Szałapak (…).

Ludwik Stomma, POLITYKA

Tomik „Zapisane światłem” zawierający 23 wiersze i 4 piosenki, oceniam bardzo wysoko. Utwory te cechuje kunszt formalny, klarowność, jasność i precyzja słowa oraz sprawna organizacja wiersza. Agnieszka Herman umie posłużyć się różnymi formami poetyckimi: konfesyjną, dyskursywną, antytetyczną, modlitewną, pejzażową, liryką roli. Jej wiersze „zapisane światłem” przypominają klisze rentegenowskie, na których utrwalony został obraz świata i wewnętrzny pejzaż poetycki. W tomiku przeważają wiersze dyskursywne, w które poetka wplata metafory i obrazy, robiąc to naturalnie i swobodnie.

Jan Witan, WIK

Bogata wyobraźnia, celność słowa, komunikatywność przekazu to atuty jej poezji.

Wacław Wiercioch, AKANT

Ta poezja stoi dykcją liryczną i dykcją intymną. Okazuje się jednak, że one nie muszą „przesładzać” wiersza. To z tego prostego powodu, że estetyzacja obrazów niekoniecznie musi banalizować Sens. Herman chodzi po swoich zaułkach egzystencjalnych, a tu ma wiele do powiedzenia. Lecz dziwna ta opowieść. Zupełnie wypreparowana z jazgotu dnia codziennego, z urbanistycznego zgiełku, z codziennej żmudności i przyziemnej rutyny. Tu nieustannie słyszałem spleen samotności i ciche kroki stawiane nie tyle na ziemi, co w introwertycznej aurze.

Leszek Żuliński, LATARNIA MORSKA

„Jesienią najtrudniej iść środkiem dnia” to TA poezja – właśnie na takie książki się czeka, czyta się setki wierszy z nadzieją, że kiedyś się trafi na takie, które nas wyjątkowo poruszą. Agnieszka Herman jest w stanie usatysfakcjonować nawet najbardziej wymagającego czytelnika.

Kinga Młynarska, PRZECZYTANE, NAPISANE

Previous Post

Leave a Reply

© 2019 Agnieszka Herman

Theme by Anders Norén